Parafia p.w. Chrystusa Króla w Chojnie

Strona główna arrow Przemyśl przy ołtarzu... arrow I niedziela Wielkiego Postu - ewangelia
I niedziela Wielkiego Postu - ewangelia Drukuj
10 Marca 2019, godzina 00:00

Abyśmy doszli do paschy wieczystej; Doszli, bo jesteśmy w drodze. Zmiana jest zapisana w naszej ludzkiej naturze. Składając dziś Ofiarę eucharystyczną, uroczyście rozpoczynamy zbawienny dla nas okres Wielkiego Postu. Czas pokuty to znaczy uczenia się, jakich wyborów dokonywać w życiu. Co przyjąć, a co odrzucić, aby postępować w rozumieniu tajemnicy Chrystusa. On sam, w czasie kuszenia na pustyni, w swoich wyborach karmił się Bożym słowem. Możemy wierzyć, że w czasie tego Wielkiego Postu Jego słowo będzie blisko nas, aby nas prowadzić.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post; Triduum Paschalne 2007

Ewangelia na I niedzielę Wielkiego Postu.

(Łk 4, 1-13)

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem". Odpowiedział mu Jezus: "Napisane jest: "Nie samym chlebem żyje człowiek" Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje". Lecz Jezus mu odrzekł: "Napisane jest: "Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz". Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: "Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień". Lecz Jezus mu odparł: "Powiedziano: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego". Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

Rozważanie

Żaden, kto wierzy w Ciebie, Panie, nie będzie zawstydzony (Rz 10, 11)

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu wprowadza chrześcijan w chwile głębokiego skupienia, na pustynię (Łk 4, 1-13), dokąd Jezus "był zaprowadzony przez Ducha". Pustynia w Piśmie świętym jest uprzywilejowanym miejscem spotkań z Bogiem.

Izrael mieszkał na pustyni czterdzieści lat. Eliasz przebywał tam czterdzieści dni, Jan Chrzciciel zaś od młodości. Jezus uświęca ten zwyczaj spędzając tam samotnie czterdzieści dni. Pustynia dla Jezusa jest jednak nie tylko miejscem samotności i zażyłości z Bogiem, lecz także miejscem najwyższej walki, "gdzie był kuszony przez diabla" (tamże 2). Szatan przedstawia Zbawicielowi mesjanizm triumfalny i pełen chwały. Dlaczego cierpieć głód? Jeśli On jest Synem Bożym, niech zmieni kamienie w chleb. Dlaczego żyć jak nędzny włóczęga na drogach Palestyny, wśród ludzi rozgoryczonych z powodu ubóstwa i ucisku politycznego? Jeżeli pokłoni się Szatanowi, otrzyma od niego królestwa i władzę. Dlaczego wystawiać się na sprzeciw kapłanów, uczonych w Prawie, przywódców ludu? Jeśli rzuci się w dół z narożnika świątyni, aniołowie poniosą Go na rękach, a wszyscy uznają Go za Mesjasza. Szatan, strącony do piekła z powodu pychy, nie może stawiać innych propozycji. Lecz Jezus, Syn Boży, który "ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi" (Flp 2, 7) wie dobrze, że naprawić ludzki grzech buntu i pychy może tylko jedna droga: upokorzenia, posłuszeństwa, krzyża. Ponieważ Jezus jest prawdziwym Mesjaszem, zbawi świat nie przez triumf, lecz przez cierpienie "stając się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej" (tamże 5). Pokusy z pustyni pouczają chrześcijanina, że tam gdzie pojawiają się ambitne dążności, aspiracje do władzy, powodzenia, chwały, tam kryje się zawsze podstęp szatański. Aby zwalczyć takie poduszczenia do złego, należy trzymać się Jezusowego słowa: "Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz" (Łk 4, 8). Trzeba więc stanowczo odrzucić jakąkolwiek pokusę, która by nas odwracała od uznania Boga, jedynego Pana, i od Jego służby.

Pojęcie wierności względem Boga rozwijają dwa pierwsze czytania z dzisiejszego dnia. Pierwsze (Pwt 26, 4-10) przedstawia wyznanie wiary dawnego ludu Bożego, drugie zaś (Rz 10, 8-13) - nowego ludu. Przyszedłszy do ziemi obiecanej, każdy Żyd miał składać Bogu pierwociny swoich zbiorów, odmawiając modlitwę, która streszczała historie Izraela w trzech punktach: wyboru patriarchów i przodków licznego narodu, wzrostu ludu w Egipcie i wyjścia przez pustynie zakończonego darem ziemi obiecanej. W ten sposób pobożny izraelita ożywiał swoją wiarę w Boga ojców, okazywał Mu wdzięczność za otrzymane dobrodziejstwa, a także przywiązanie i wolę służenia Mu. Było to pewnego rodzaju "wierzę" wyrażone słowem i życiem.

Podobnie, chociaż w innym kontekście, wzywa chrześcijanina do wyznania swej wiary św. Paweł: "Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie" (Rz 10, 9). Apostoł zwraca uwagę na dwie rzeczy: wierzyć, że Jezus jest Panem, i wierzyć w Jego zmartwychwstanie. Wiara wymaga dwóch aktów: wewnętrznego - czyli przylgnięcia umysłem i sercem do Chrystusa - który usprawiedliwia człowieka; oraz zewnętrznego - to jest jawnego wyznania wiary - bądź to przez modlitwę liturgiczną, bądź to przed światem wyznając Chrystusa, jak to uczynili męczennicy. Kto opiera się na Jezusie, nie powinien się lękać, albowiem "żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony" (tamże 11) i w Jego imię zwycięży w każdej walce.

 

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 249


* * *

 

<Poprzednia   Następna>