Parafia p.w. Chrystusa Króla w Chojnie

15 Października 2019, godzina 11:41
Strona główna arrow Przemyśl przy ołtarzu... arrow XXV Niedziela zwykła - ewangelia
XXV Niedziela zwykła - ewangelia Drukuj
22 Września 2019, godzina 00:00

Nasza wiara, aby była autentyczna, musi sięgać konkretów codziennego życia. Dzisiaj Pan Bóg pyta nas o nasze odniesienie do ludzi i o dysponowanie dobrami materialnymi. Oszustwo, wyzysk, chciwość nie pozostaną bez konsekwencji. I do nas skierowane są słowa: Zdaj sprawę z twego zarządu. Póki mamy czas, możemy sobie zjednywać bliźnich. Tylko okazując miłosierdzie ludziom, możemy liczyć, że i Bóg nam je okaże.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" 2007

Ewangelia na XXV Niedzielę zwykłą

(Łk 16,1-13)

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: "Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą". Na to rządca rzekł sam do siebie: "Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu". Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: "Ile jesteś winien mojemu panu?". Ten odpowiedział: "Sto beczek oliwy". On mu rzekł: "Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt". Następnie pytał drugiego: "A ty, ile jesteś winien?". Ten odrzekł: "Sto korcy pszenicy". Mówi mu: "Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt". Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła. Ja także wam powiadam: "Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie".

Rozważanie

"Panie, daj, abym gromadził sobie skarby w niebie, bo gdzie jest mój skarb, tam będzie i serce moje." (Mt 6, 20-21)

Zasadniczym tematem dzisiejszej liturgii jest właściwe używanie bogactw. W pierwszym czytaniu (Am 8, 4-7) rozbrzmiewa twardy zarzut proroka Amosa zwrócony do kupców pozbawionych skrupułów, którzy bogacą się kosztem ubogich: fałszują wagi, sprzedają towary bez wartości, podnoszą cenę, korzystając z potrzeby innych. Prorok ujawnia w sposób bezwzględny ich oszustwa, a czyni to nie w imię zwykłej sprawiedliwości społecznej, lecz w imię Boga: "Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy... Przysiągł Pan... nie zapomnę nigdy wszystkich waszych uczynków" (tamże 4. 7). Gwałty i oszustwa na szkodę ubogich obrażają Boga, który jest ich obrońcą, "ojcem dla sierot i dla wdów opiekunem" (Ps 68, 6), i nakazuje odnosić się z wielkodusznością do potrzebujących: "Przed ubogim swym bratem otworzysz swą rękę i szczodrze mu udzielisz pożyczki, ile mu będzie potrzeba" (Pwt 15, 8), Religii nie można sprowadzić do urzędu sprawiedliwości społecznej; należy jej bronić w imię Boga, opierając się na Jego przykazaniach, bez jakiegokolwiek względu na bogatych lub możnych. Kto chce czynić sprawiedliwość jedynie na płaszczyźnie ludzkiej, ryzykuje budowę na piasku, ponieważ prawdziwa sprawiedliwość opiera się na Bogu i od Niego pochodzi.

Wyjątek proroka Amosa o potępieniu oszustów pozwala zrozumieć prawdziwe znaczenie przypowieści o nieuczciwym zarządcy, czytanej w dzisiejszej ewangelii (Łk 16, 1-13). Również tutaj mówi o oszustwie, choć nie na szkodę ubogich, lecz bogatego właściciela, który zwalnia swojego zarządcę, gdyż trwonił jego dobra. Ten bowiem chcąc zapewnić sobie wdzięczność i oparcie przyjaciół, ucieka się do nieuczciwego podstępu, zmniejszając dowolnie zaległości dłużników swojego pana. Opowiadając tę przypowieść, Jezus nie zamierza pochwalić przebiegłej nieuczciwości zarządcy, którego nazwał "nieuczciwym" (tamże 5), lecz podkreślić jego przezorność w zabezpieczeniu sobie przyszłości. Wynika to dość jasno z zakończenia, które brzmi jak skarga Boga: "synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości" (tamże). Jezus ze smutkiem zauważa, że zwolennicy świata - żyjący daleko Od Boga i nie wierzący w Niego - są w sprawach zabezpieczenia własnej doczesnej przyszłości bardziej przezorni i pilni niż synowie światłości, czyli wierni, którzy wierząc w Boga, często zniechęceni i słabi nie troszczą się o swoje sprawy duchowe i nie zajmują własną wieczną przyszłością. Jest to więc wezwanie do obowiązku, do czujności ze względu na ostatni dzień, kiedy każdy usłyszy te słowa: "Zdaj sprawę z twego zarządu" (tamże 2).

Następne zdania ewangelii pomagają zrozumieć, w jaki sposób chrześcijanin powinien posługiwać się bogactwami mając na uwadze swój cel - wieczność. Zbawiciel nazwał pieniądz "niegodziwą mamoną" (tamże 9), zbyt często bowiem jest owocem nieuczciwych zysków; używany nieuczciwie, może stać się przeszkodą do zbawienia, lecz obracany na rzecz potrzebujących, pomoże nam je osiągnąć. W ten sposób chrześcijanin zapewni sobie przyjaciół, którzy go przyjmą "do wiecznych przybytków" (tamże). Używanie pieniędzy wymaga nadzwyczajnej uczciwości zarówno w sprawach wielkich, jak i w małych, a nawet najmniejszych, "kto bowiem w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny, a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie" (tamże 10). Jeśli człowiek nie zachowuje wewnętrznej rezerwy wobec interesów, obracanie pieniędzmi staje się pokusą, przed którą trudno się bronić; wówczas tak właściciel, jak i zarządca mogą stać się niewolnikami pieniądza., najgorszego tyrana, który nie pozostawia żadnej wolności, nawet tej, jakiej wymaga służba Bogu. Nie można nigdy dosyć rozważać ostrzeżenia Pana: "Nie możecie służyć Bogu i mamonie" (tamże 13).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy, Żyć Bogiem, t. III, str. 221


* * *

<Poprzednia   Następna>