Parafia p.w. Chrystusa Króla w Chojnie

22 Listopada 2014, godzina 18:24
Strona główna arrow Śpiewnik arrow Przemyśl przy ołtarzu... arrow 5 niedziela Wielkiego Postu - ewangelia
5 niedziela Wielkiego Postu - ewangelia Drukuj
Ocena artykulu:image2126525409image2126525409image2126525409image2126525409image999756407 / 11
 

Ewangelia na V niedzielę Wielkiego Postu
(J 8, 1-11)

Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: "Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?" Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!".


Rozważanie

Przypatrzmy się tej scenie z Ewangelii: Jezus jak zwykle naucza tłumy i oto nagle przyprowadzają mu kobietę, przyłapaną na cudzołóstwie. Dla takich kobiet była jedna kara - ukamienowanie. Do dzisiaj zresztą w wielu państwach bliskiego wschodu obowiązująca.
Stoi więc przed Jezusem, włosy potargane w nieładzie, skrępowane dłonie, popychana i lżona, pełna strachu z opuszczoną głową; wie czego może się spodziewać, właściwie czeka na wyrok.
A z drugiej strony faryzeusze pewni siebie z tym błyskiem przebiegłości w oczach, z tym napięciem w sercu, dyszący. Prawdę mówiąc nie chodzi im już o tę kobietę, nareszcie przyłapią Jezusa, nareszcie udowodnią mu jakąś niegodziwość, oskarżą Go, Teraz wreszcie Cię mamy.
Pada oskarżenie. A On nic. Więc powtarzają, indagują, niecierpliwią się. A Jezus spokojnie odpowiada: to proszę kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. I wcale nie chce widzieć tego niewinnego po prostu pisze coś na piasku.
I oto oskarżyciele jeden po drugim odchodzą uciekają, zapewne zawstydzeni, zmieszani, strapieni, uchodzą każdy ze swoją własną winą. I tak sobie myślę, że dziś wielu katolików powinno niestety z pokorą i wstydem spojrzeć na pokazanych w Ew. faryzeuszów, przecież przeciwników i wrogów Jezusa. I myślę że wielu katolików od nich właśnie od tych, którzy z Jezusem walczyli, mogłoby uczyć się wewnętrznej uczciwości, mogłoby uczyć się takiego spojrzenia na siebie samego w prawdzie. Bo popatrzmy był ktoś kto źle uczynił, kto postąpił wbrew przyjętym normom, wbrew prawu Bożemu, był Chrystus i była grupa oskarżycieli i... nie padł ani jeden kamień potępienia. Mieli jednak jakąś uczciwość w sobie, mieli sumienie.
A ilu jest takich, którzy siebie zwą katolikami, wierzącymi, wyznawcami (uczniami) Chrystusa, a bywa tak, że niekiedy wyjdą z kościoła ze spotkania z Chrystusem w Eucharystii i już za bramą całą lawinę kamieni sypią na głowę współbraci chrześcijan. Dziś czasy się zmieniły i nie są to dosłowne kamienie. Ale słowa ciężkie jak głazy. Ile w naszych domach, sklepach, na tych kawkach czy herbatkach z różnych okazji, gdzie 2 lub 3 katolików zebrało się. Ile pada - ciężkich jak kamienie - słów, potępienia, pogardy, zniewagi, ile odtrącenia, nienawiści sypie się na drugiego, na bliźniego (czasami z najbliższej rodziny). Tak daleko wypaczyliśmy zniekształciliśmy naukę Ewangelii, że wewnętrznej uczciwości można nam się uczyć od faryzeuszów od wrogów Chrystusa.

Czas Wielkiego Postu to czas refleksji, zastanowienia się nad takimi właśnie postawami ale to czas przemiany, nawrócenia i poprawy i do tego wzywa nas dzisiaj Chrystus Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni a na innym miejscu powie: Jaką miarką odmierzasz innym taką miarką i tobie odmierzą.


* * *

<Poprzednia   Następna>